
Dobrzy wieczór, jak sam tytuł tego postu wskazuje, mam za sobą naprawdę udany weekend (poza jednym przypadkiem ale o nim później). Po pierwsze primo w piątek nareszcie przyjechał mój tato, którego nie widziałem już parę miesięcy :( przykro tak jest gdy on musi wyjeżdżać i długo nie wraca, niestety znów wyjedzie już jutro :( ale mam nadzieje że szybko wróci i tym razem na dłużej. W sobotę byłem na weselu kuzyna Mariusza :) impreza byłą niesamowita bawiłem sie jak nigdy aż do 4 rano :) była tam masa mojej rodzinki z która nie widziałem się parę ładnych lat :/ a szkoda bo prawdę mówiąc bardzo ich lubię :) bez żadnego wyjątku wszyscy są niesamowici!!! i dlatego jestem dumny z tego że należę do tej rodziny!!! Oczywiście nie może nigdy być idealnie... :/ trafiłem tam na naprawdę nie przyjemnego gościa z którym już raz wcześniej miałem tą nieprzyjemność sie spotkać :/ przy okazji stłuczki, której sprawcą był on! I oczywiście miał tam do mnie jakieś wonty ale szybko mu przeszło, niestety zepsuł mi trochę krwi ale no już tak chyba musiało być. Nigdy nie jest idealnie i zawsze się znajdzie ktoś kto potrafi trochę namieszać. W sobotę byłem śpiący :D ale to do pewnej chwili gdy znów spotkałem się z moim serduszkiem Karolinką :* (PS dziękuję Aniołku za super towarzystwo *: i mam nadzieję że bawiłaś się równie dobrze jak i ja... ) W niedzielę wieczorkiem byliśmy na turnieju rycerskim w Dębnie, było bardzo miło i zarazem z dreszczykiem i tajemniczością, a to za sprawą pewnego zdjęcia... dokładnie to chodzi o to że widać na nim coś(...) dokładnie coś, niby twarz ale, no nie wszyscy to widzą i są w stanie zauważyć. Fakt na monitorze komputera szczegół ten jest zdecydowanie gorzej widoczny niż na wyświetlaczu aparatu na którym został zauważony. Dla ciekawskich i dociekliwych zamieszczę to zdjęcie w tym poście, może akurat uda się i ktoś tez dojrzy w nim coś innego.... wrrrrr właśnie przeglądam inne zdjęcia u cuda tam widzę niestworzone, na jednej fotce w miejscu gdzie odbiło się światło od jakiegoś obiektu w powiększeniu widać tak jakby ludzką czaszkę.... no ja zaczynam się bać.
Tym czasem życzę wszystkim czytającym wszystkiego dobrego :* Pa do następnego postu


