Google

poniedziałek, 24 września 2007

Szalony weekend








Dobrzy wieczór, jak sam tytuł tego postu wskazuje, mam za sobą naprawdę udany weekend (poza jednym przypadkiem ale o nim później). Po pierwsze primo w piątek nareszcie przyjechał mój tato, którego nie widziałem już parę miesięcy :( przykro tak jest gdy on musi wyjeżdżać i długo nie wraca, niestety znów wyjedzie już jutro :( ale mam nadzieje że szybko wróci i tym razem na dłużej. W sobotę byłem na weselu kuzyna Mariusza :) impreza byłą niesamowita bawiłem sie jak nigdy aż do 4 rano :) była tam masa mojej rodzinki z która nie widziałem się parę ładnych lat :/ a szkoda bo prawdę mówiąc bardzo ich lubię :) bez żadnego wyjątku wszyscy są niesamowici!!! i dlatego jestem dumny z tego że należę do tej rodziny!!! Oczywiście nie może nigdy być idealnie... :/ trafiłem tam na naprawdę nie przyjemnego gościa z którym już raz wcześniej miałem tą nieprzyjemność sie spotkać :/ przy okazji stłuczki, której sprawcą był on! I oczywiście miał tam do mnie jakieś wonty ale szybko mu przeszło, niestety zepsuł mi trochę krwi ale no już tak chyba musiało być. Nigdy nie jest idealnie i zawsze się znajdzie ktoś kto potrafi trochę namieszać. W sobotę byłem śpiący :D ale to do pewnej chwili gdy znów spotkałem się z moim serduszkiem Karolinką :* (PS dziękuję Aniołku za super towarzystwo *: i mam nadzieję że bawiłaś się równie dobrze jak i ja... ) W niedzielę wieczorkiem byliśmy na turnieju rycerskim w Dębnie, było bardzo miło i zarazem z dreszczykiem i tajemniczością, a to za sprawą pewnego zdjęcia... dokładnie to chodzi o to że widać na nim coś(...) dokładnie coś, niby twarz ale, no nie wszyscy to widzą i są w stanie zauważyć. Fakt na monitorze komputera szczegół ten jest zdecydowanie gorzej widoczny niż na wyświetlaczu aparatu na którym został zauważony. Dla ciekawskich i dociekliwych zamieszczę to zdjęcie w tym poście, może akurat uda się i ktoś tez dojrzy w nim coś innego.... wrrrrr właśnie przeglądam inne zdjęcia u cuda tam widzę niestworzone, na jednej fotce w miejscu gdzie odbiło się światło od jakiegoś obiektu w powiększeniu widać tak jakby ludzką czaszkę.... no ja zaczynam się bać.
Tym czasem życzę wszystkim czytającym wszystkiego dobrego :* Pa do następnego postu

niedziela, 16 września 2007

Concert :)



Jeja jak dawno już tu nie pisałem, w sumie to nie wiem dlaczego, może złożyło się na to kilka czynników, brak czasu, brak chęci, brak pomysłu... no ale sie zmobilizowałem i piszę :) byłem wczoraj na zakończeniu lata w brzesku, była to impreza nie tylko rozrywkowa ale też miała szczytny cel, ponieważ zbierano podczas niej pieniądze dla rodziców brzeskich pięcioraczków... Gwiazdą tej imprezy byłą grupa myslovitz która zagrała przeszło godzinny koncert. Ogólnie wrażenia z zabawy są pozytywne, nawet bardzo a komentarze z którymi się spotkałem na temat tej imprezy też są zachwalające. Bawiłem się tam z Karolcią i jej kuzynką Magdaleną która jest żoną swego męża Krzysztofa :P po jej zachowaniu wnioskuję, że również prawdopodobnie bawiła się dobrze ale nie będę się za nią wypowiadał i poczekamy na jej komentarz do tej notki. Była z nami również Sabincia razem ze swoją siostrą :) oraz Irek ale jego to prawie nie było :P i może dobrze. Dzisiaj boli mnie gardło i ogólnie czuję się nie wyraźnie... przydało by mi się żeby mnie ktoś wygrzał ;)

piątek, 7 września 2007

Piątek wieczorem

Jestem u Karolci, ona smacznie śpi a ja siedzę i... w sumie to nie chce mi się spać, mam dylemat, co zdawać na maturze, jestem pewny co do polskiego angielskiego i geografii, wszystkie te przedmioty mam zamiar zdawać na poziomie podstawowym ale pasuje mi też wziąć coś pod kierunek studiów, wymagają ode mnie na te kierunki które mi się podobają matematyki fizyki lub chemii, i to najlepiej rozszerzonego obojętnie którego z tych przedmiotów. Zastanawia mnie matematyka ale boję się jej bardzo, mam zamiar wziąć ją jako dodatkowy przedmiot więc chcąc nie chcąc muszę ją zdać na poziomie rozszerzonym. Ale ja z matematyką jestem ostatnio bardzo na bakier, i to właśnie dlatego tak się jej boję. Znacie może dobrego korepetytora od matematyki?? tak żeby nauczył i wytłumaczył a nie tylko wziął pieniądze! :) Następną dobijająca informacją jest tego roczna zdawalność na tytuł technika. Ogólnie procent jest szokujący bo zdało około 25% ale to jest wstępne szacowanie i zawsze może się ono zmienić. A na moim dziale elektronice zdawalność była taka w klasie TMSC chyba 4 osoby na 29 ale tego pewny nie jestem i w klasie TSK 9 na 32, najlepszy numer wywinął mój kolega któremu pomyliły się dni egzaminu i zamiast we wtorek przyjechał w środę, no ale cóż tak też można .... :) mam nadzieję jednak że mi się to nie przydaży i będzie mi dane przystąpić do tego egzaminu który w przyszłym roku i tak jeszcze będzie miał inną formę niż w tym i ma być ponoć jeszcze trudniejszy.... :(

poniedziałek, 3 września 2007

niedziela, 2 września 2007

To już jest koniec...

I nie ma już wakacji :( smutno jak sobie pomyślę jakie za tym idą konsekwencje i nowe obowiązki. Matura egzamin na technika, rozłąka z Karolinką :( to ostatnie najbardziej boli, już boli, tak bardzo.... Tęsknię i Kocham :**:
 
Google