Google

środa, 18 czerwca 2008

I juz po wszystkim...


Jestem już po egzaminach, wszystkich :) matury zakończyłem już dawno temu, w poniedziałek i dziś napisałem dwa testy zawodowe, na technika elektronika, pierwszy teoretyczny był prosty składał się z dwóch części zawodowej w której były zadania związane z przedmiotami zawodowymi. W tej części było 50 pytań i musiałem uzyskać minimum 50% czyli 25 punktów aby zdać, a udało mi się wyciągnąć 39 pkt. dziś jestem już pewien tej ilości, sprawdziłem je sobie z odpowiedziami umieszczonymi na stronie CKE, z drugiej części w której umieszczone były pytania z podstaw przedsiębiorczości uzyskałem 19 na 20 pkt :) z czego jestem bardzo zadowolony :) a żeby zdać tą część wystarczy udzielić 6 poprawnych odpowiedzi, czyli trzeba mieć 30%. Dziś pisałem drugi egzamin praktyczny teoretyczny (chyba tylko w Polsce można wymyślić taką głupotę :/ żeby coś praktycznego robić teoretycznie na papierze :( ) ten egzamin trwa 4h czyli długo pisaliśmy dziś od godz 9 do 13 :/ masakra boję się wyniku tego egzaminu raz że wymyślili takie urządzenie akurat którego nie powtarzałem, wogóle w szkole mało było mowy na ten temat :/ Filtr aktywny... kto widział takie rzeczy na egzamin dla mnie wymyślić :/ ale już mniejsza o to, gorzej bo jak teraz szperam po zakamarkach internetu i znajduję różne info na temat tego egzaminu i sposobu rozwiązania tego zadania to widzę że narobiłem trochę głupich nawet bardzo głupich błędów :( masakra będzie, a co najlepsze :D wyniki będą ponoć dopiero 29 sierpnia :). A teraz relaks... :) i od poniedziałku do pracy, nareszcie wyrwę się z domu, gdzieś dalej, usamodzielnię się, szkoda tylko że nie wszystko poszło w jaworznie tak jak miało pójść ale będę się starał zrobić tak żeby było dobrze, żeby się usamodzielnić i nie być zależnym od rodziców... i najważniejsze nie oglądać tak często Irka i nie mieć już z nim aż tyle kontaktu jak to jest teraz :/

piątek, 13 czerwca 2008

Już nie mogę a może i mogę

Zaraz oczy mi wyschną do cna, nie ma to jak powtarzać cały dzień. W poniedziałek egzamin na technika. Jeden z dwóch, drugi w środę, praktyczny pisemny. To będzie porażka, chyba nawet większa niż moja rozszerzona matura z matematyki :D komedia i nic więcej. Oglądałem sobie wczoraj mecz, jak mało kiedy nasza reprezentacja prawie wygrała, no tak prawie robi wielką różnicę, gdyby nie jeden znienawidzony przez cały naród polski człowiek, dokładniej to "chyba" mężczyzna sędzia z zawodu błazen i sprzedawczyk z powołania. Tak mnie wku****... zdenerwował, oj... coś czuję że samochodem to on do domu nie wróci :) Polaków w angli nie brakuje :)... swoją drogą ciekawy jestem ile dostał za ten mecz? i czy PZPN zaprosi go do sędziowania na Euro2012 :) to byłby show :D
 
Google