wtorek, 4 listopada 2008
Już po :)
Już jestem po biopsji. Leże sobie słaby w łóżku jak na złość dla mnie nie mogę wstawać i chodzić! Tylko leżenie do jutra, na szczęście mogę się już obracać na boki i na plecy bo pierwsze cztery godziny były ciężkie :( ale później już udało mi się zasnąć na plecach :) nie wiem jak to jest, oni mówią że to nic nie boli ale jednak mimo wszystko czuć dużo rzeczy, a najgorsze były dźwięki :/ masakra jak mi wbijali igłę to w środku słyszałem takie gruchotanie nie wiem czego i wolę nie wiedzieć dla własnego dobrego samopoczucia :)
wtorek, 21 października 2008
Herbata i ciastko.
Siedzę i myślę, nad tym jak mam zacząć, jednak nie bardzo mi to wychodzi.
właśnie zjadam sobie ciastka i popijam je herbatką, chwilę temu zjadłem obiad.
Jednak brakuje mi w tym wszystkim czegoś! Kogoś! Jednak w pojedynkę życie traci smak.
Skąd mam niby wiedzieć czy obiad, który ugotowałem był rzeczywiście smaczny?
Brakuje mi tego widoku uśmiechającej się buzi która bierze kolejny kęs z widelca,
lub zagaduje do mnie akurat wtedy kiedy ja mam pełne usta i nie mogę się odezwać.
Wydawać się to może całkiem błahe i proste ale takie właśnie proste i czasem niewiele
znaczące sytuacje nadają życiu prawdziwego smaku. Dopiero wtedy ma się świadomość tego
że jedzenie było dobre gdy smakuje także Komuś innemu kto je zjadł ze smakiem i poprosił
o dokładkę :) wtedy i mi dopiero smakuje to wszystko...
W samotności nawet ciastka są gorzkie...
właśnie zjadam sobie ciastka i popijam je herbatką, chwilę temu zjadłem obiad.
Jednak brakuje mi w tym wszystkim czegoś! Kogoś! Jednak w pojedynkę życie traci smak.
Skąd mam niby wiedzieć czy obiad, który ugotowałem był rzeczywiście smaczny?
Brakuje mi tego widoku uśmiechającej się buzi która bierze kolejny kęs z widelca,
lub zagaduje do mnie akurat wtedy kiedy ja mam pełne usta i nie mogę się odezwać.
Wydawać się to może całkiem błahe i proste ale takie właśnie proste i czasem niewiele
znaczące sytuacje nadają życiu prawdziwego smaku. Dopiero wtedy ma się świadomość tego
że jedzenie było dobre gdy smakuje także Komuś innemu kto je zjadł ze smakiem i poprosił
o dokładkę :) wtedy i mi dopiero smakuje to wszystko...
W samotności nawet ciastka są gorzkie...
czwartek, 18 września 2008
Pod natchnieniem 817 dni, 19628 godzin, 1177680 minut, 70660800 sekund, około 52995600 uderzeń serca, dla Ciebie Kochanie...
20:03:15 18.09.2008 Czwartek
Rozmowa fr. : "Aanastazja 19:54:58
nie prawda...
Aanastazja 19:55:04
piszę jak miliony innych ludzi
Damus 19:57:27
miliony innych ludzi nie ogarniają mnie teraz swą
świadomością, to co wiem, czuję, przeżywam jest tylko moje
i tych z którymi to dzielę, być może ktoś przechodzi przez
coś podobnego, myśli o rzeczach bliskich ale nie ma mojej
świadomości więc jest inny ode mnie..."
W głowie kołacze się Ona, myśl! - napisać o tym że tęsknię?
Przedstawić ją dla publiki? Tej publiki którą tworzysz teraz Ty czytelniku!
Pokazać to co już dawno zawikłało się w kłębku neuronów, jako moja świadomość?
Tą myśl! Mówiącą mi skrycie największe tajemnice mojego życia.
Wstydzę się ich!
Może napiszę o ptakach, albo nie, już wiem! o kwiatach.
Po namyśle stwierdzam jednak, że już wiele o tym jest powiedziane, co mógłbym dodać?
Łatwo było pisać tym pierwszym, stawiać pierwsze kroki gdy świat był jeszcze nie odkryty.
To co nam zostało teraz wymaga dużo, ode mnie zbyt dużo!
Kochać jednak możemy jak dawniej, namiętnie, szaleńczo.
Ja wolę jednak dojrzale, rozsądnie podchodzić do wielu spraw.
Spraw związanych z Tą, której jedynej mówię Kocham.
Ona jedyna zna mnie całego, moje sekrety, potrzeby i pragnienia. Tylko jej ufam!
Rozmowa fr.: "Aanastazja 20:40:16
okis :)
Aanastazja 20:40:21
postaram sie :)
Damus 20:40:36
wiesz mam teraz taki natłok mysli w głowie, że ciężko mi to logicznie i sensowni ułozyc bo chce wszystko
napisac na raz a tak sie nie nie da :("
Samotna sobota, prosto to powiedzieć, gorzej będzie przeżyć.
Najgorsze będą pytania rodziny, co się stało? dlaczego nie jedziesz?
Myślę? tłumaczyć się czy poprostu trzasnąć drzwiami za sobą wchodząc do pokoju?
Wytrzymam do niedzieli? być może! jeśli nie to będzie mój ostatni post - pożegnalny post!
Karolinka, ona to potrafi, byle stwierdzeniem lub pytaniem wywołać uśmiech na moich ustach.
Chciałbym mieć taką fantazję jak ona. Tylko ona wie co oznaczają liczby w tytule ;) Prawda Kochanie? Już czekam na tą upragnioną niedzielę.
Wracając do tematu:
[...] Milionów słodkich i kilku gorzkich łez...
Rozmowa fr. : "Aanastazja 19:54:58
nie prawda...
Aanastazja 19:55:04
piszę jak miliony innych ludzi
Damus 19:57:27
miliony innych ludzi nie ogarniają mnie teraz swą
świadomością, to co wiem, czuję, przeżywam jest tylko moje
i tych z którymi to dzielę, być może ktoś przechodzi przez
coś podobnego, myśli o rzeczach bliskich ale nie ma mojej
świadomości więc jest inny ode mnie..."
W głowie kołacze się Ona, myśl! - napisać o tym że tęsknię?
Przedstawić ją dla publiki? Tej publiki którą tworzysz teraz Ty czytelniku!
Pokazać to co już dawno zawikłało się w kłębku neuronów, jako moja świadomość?
Tą myśl! Mówiącą mi skrycie największe tajemnice mojego życia.
Wstydzę się ich!
Może napiszę o ptakach, albo nie, już wiem! o kwiatach.
Po namyśle stwierdzam jednak, że już wiele o tym jest powiedziane, co mógłbym dodać?
Łatwo było pisać tym pierwszym, stawiać pierwsze kroki gdy świat był jeszcze nie odkryty.
To co nam zostało teraz wymaga dużo, ode mnie zbyt dużo!
Kochać jednak możemy jak dawniej, namiętnie, szaleńczo.
Ja wolę jednak dojrzale, rozsądnie podchodzić do wielu spraw.
Spraw związanych z Tą, której jedynej mówię Kocham.
Ona jedyna zna mnie całego, moje sekrety, potrzeby i pragnienia. Tylko jej ufam!
Rozmowa fr.: "Aanastazja 20:40:16
okis :)
Aanastazja 20:40:21
postaram sie :)
Damus 20:40:36
wiesz mam teraz taki natłok mysli w głowie, że ciężko mi to logicznie i sensowni ułozyc bo chce wszystko
napisac na raz a tak sie nie nie da :("
Samotna sobota, prosto to powiedzieć, gorzej będzie przeżyć.
Najgorsze będą pytania rodziny, co się stało? dlaczego nie jedziesz?
Myślę? tłumaczyć się czy poprostu trzasnąć drzwiami za sobą wchodząc do pokoju?
Wytrzymam do niedzieli? być może! jeśli nie to będzie mój ostatni post - pożegnalny post!
Karolinka, ona to potrafi, byle stwierdzeniem lub pytaniem wywołać uśmiech na moich ustach.
Chciałbym mieć taką fantazję jak ona. Tylko ona wie co oznaczają liczby w tytule ;) Prawda Kochanie? Już czekam na tą upragnioną niedzielę.
Wracając do tematu:
[...] Milionów słodkich i kilku gorzkich łez...
niedziela, 31 sierpnia 2008
Myśli niepokorne!
Na ustach żal w oku łza a w myślach strach... Czuję wbrew własnej woli, że coś się zmieniło! było pięknie a jest nijak!
Od pewnego czasu czuję w środku, że coś jest nie tak, obawiam się dowiedzieć co jest tego przyczyną - choć dobrze wiem co nią jest.
Jednak staram się nie dopuszczać do siebie myśli złych, czasem jednak - tak jak dziś potrzebowałem bliskości a otrzymałem dystans!
Moje wnętrze rozrywają niepokoje duszy, w takich chwilach nie da się zasnąć...
Dopiero co po łzawych nocach spokój uzyskałem, nim się cieszyć zacząłem znów rzewnie załkałem...
Pytanie jedno po głowie mi chodzi? ****** * Nią...? Serce od razu za szyję ściska! a w głowie pojawia się ból i na oku łza... wszystko po to by odpowiedzieć sobie nie... spokój chwilowy uzyskać.
Od pewnego czasu czuję w środku, że coś jest nie tak, obawiam się dowiedzieć co jest tego przyczyną - choć dobrze wiem co nią jest.
Jednak staram się nie dopuszczać do siebie myśli złych, czasem jednak - tak jak dziś potrzebowałem bliskości a otrzymałem dystans!
Moje wnętrze rozrywają niepokoje duszy, w takich chwilach nie da się zasnąć...
Dopiero co po łzawych nocach spokój uzyskałem, nim się cieszyć zacząłem znów rzewnie załkałem...
Pytanie jedno po głowie mi chodzi? ****** * Nią...? Serce od razu za szyję ściska! a w głowie pojawia się ból i na oku łza... wszystko po to by odpowiedzieć sobie nie... spokój chwilowy uzyskać.
poniedziałek, 18 sierpnia 2008
Przed kolejnym wyjazdem...
Przed kolejnym wyjazdem...
Zaraz jadę do pracy, nie chce mi się ale muszę, co innego mogę zrobić? :( Zostawiam tu na cały tydzień moje Serduszko :* już nie mogę doczekać się piątku i powrotu do Ukochanej Karolinki :* najgorsze jest to, że jeszcze tu jestem a już tęsknię :( w sercu robi się pusto, jakby zimno, oczy stają się smutne - tracąc swój pierwotny blask! Usta za nic w świecie nie chcą się uśmiechnąć... rzec by można - nastała stagnacja. Stagnacja, którą przerywa piątkowy wieczór, pojawia sie uśmiech na mojej - Jej twarzy, w sercu budzi się ochoczo chęć do życia, Miłość pobudza do życia całe ciało a wzburzona krew prawie rozrywa żyły! to dopiero w piątek ;( Kocham Cię Karolinko :**: na zawsze Twój Damuś.
Zaraz jadę do pracy, nie chce mi się ale muszę, co innego mogę zrobić? :( Zostawiam tu na cały tydzień moje Serduszko :* już nie mogę doczekać się piątku i powrotu do Ukochanej Karolinki :* najgorsze jest to, że jeszcze tu jestem a już tęsknię :( w sercu robi się pusto, jakby zimno, oczy stają się smutne - tracąc swój pierwotny blask! Usta za nic w świecie nie chcą się uśmiechnąć... rzec by można - nastała stagnacja. Stagnacja, którą przerywa piątkowy wieczór, pojawia sie uśmiech na mojej - Jej twarzy, w sercu budzi się ochoczo chęć do życia, Miłość pobudza do życia całe ciało a wzburzona krew prawie rozrywa żyły! to dopiero w piątek ;( Kocham Cię Karolinko :**: na zawsze Twój Damuś.
środa, 18 czerwca 2008
I juz po wszystkim...

Jestem już po egzaminach, wszystkich :) matury zakończyłem już dawno temu, w poniedziałek i dziś napisałem dwa testy zawodowe, na technika elektronika, pierwszy teoretyczny był prosty składał się z dwóch części zawodowej w której były zadania związane z przedmiotami zawodowymi. W tej części było 50 pytań i musiałem uzyskać minimum 50% czyli 25 punktów aby zdać, a udało mi się wyciągnąć 39 pkt. dziś jestem już pewien tej ilości, sprawdziłem je sobie z odpowiedziami umieszczonymi na stronie CKE, z drugiej części w której umieszczone były pytania z podstaw przedsiębiorczości uzyskałem 19 na 20 pkt :) z czego jestem bardzo zadowolony :) a żeby zdać tą część wystarczy udzielić 6 poprawnych odpowiedzi, czyli trzeba mieć 30%. Dziś pisałem drugi egzamin praktyczny teoretyczny (chyba tylko w Polsce można wymyślić taką głupotę :/ żeby coś praktycznego robić teoretycznie na papierze :( ) ten egzamin trwa 4h czyli długo pisaliśmy dziś od godz 9 do 13 :/ masakra boję się wyniku tego egzaminu raz że wymyślili takie urządzenie akurat którego nie powtarzałem, wogóle w szkole mało było mowy na ten temat :/ Filtr aktywny... kto widział takie rzeczy na egzamin dla mnie wymyślić :/ ale już mniejsza o to, gorzej bo jak teraz szperam po zakamarkach internetu i znajduję różne info na temat tego egzaminu i sposobu rozwiązania tego zadania to widzę że narobiłem trochę głupich nawet bardzo głupich błędów :( masakra będzie, a co najlepsze :D wyniki będą ponoć dopiero 29 sierpnia :). A teraz relaks... :) i od poniedziałku do pracy, nareszcie wyrwę się z domu, gdzieś dalej, usamodzielnię się, szkoda tylko że nie wszystko poszło w jaworznie tak jak miało pójść ale będę się starał zrobić tak żeby było dobrze, żeby się usamodzielnić i nie być zależnym od rodziców... i najważniejsze nie oglądać tak często Irka i nie mieć już z nim aż tyle kontaktu jak to jest teraz :/
piątek, 13 czerwca 2008
Już nie mogę a może i mogę
Zaraz oczy mi wyschną do cna, nie ma to jak powtarzać cały dzień. W poniedziałek egzamin na technika. Jeden z dwóch, drugi w środę, praktyczny pisemny. To będzie porażka, chyba nawet większa niż moja rozszerzona matura z matematyki :D komedia i nic więcej. Oglądałem sobie wczoraj mecz, jak mało kiedy nasza reprezentacja prawie wygrała, no tak prawie robi wielką różnicę, gdyby nie jeden znienawidzony przez cały naród polski człowiek, dokładniej to "chyba" mężczyzna sędzia z zawodu błazen i sprzedawczyk z powołania. Tak mnie wku****... zdenerwował, oj... coś czuję że samochodem to on do domu nie wróci :) Polaków w angli nie brakuje :)... swoją drogą ciekawy jestem ile dostał za ten mecz? i czy PZPN zaprosi go do sędziowania na Euro2012 :) to byłby show :D
poniedziałek, 26 maja 2008
Tak bardzo (do/wy)magana inwencja twórcza...
Jestem już praktycznie po wszystkim, po maturach, po wyjeździe na węgry i po przeglądzie w szczurowej. Matury moim zdaniem poszły tak średnio, boję się wyników, zwłaszcza pisemnego polskiego :/ brrrr ustne poszły mi nadzwyczaj dobrze angielski 17/20 i polski 18/20 :) teraz szczurowa. Tam to był popis :p w naszej ocenie to była klapa, niewypał, a jednak :D jury oceniło nas inaczej i zdobyliśmy pierwsze miejsce w przeglądzie, nasza kapela także zajęła pierwsze miejsce w przeglądzie kapel a grupa śpiewacza w swojej kategorii zajęła 3 miejsce :D więc Gwoździec wymiata :P na koniec wspomnę o wyjeździe na węgry. Byłem tam razem z zespołem :) to były tylko dwa dni :( krótko ale jak dla mnie superancko :D tylko węgierskie piwo było do niczego :/ no i droga była ciężka, bardzo ciężka :(
poniedziałek, 5 maja 2008
Paulo Coelho Jedenaście minut
Jest intelektualistą, więc zacytuję mu greckiego filozofa. Według Platona, u zarania dziejów istniały tylko istoty dwupłciowe, które w niczym nie przypominały dzisiejszych kobiet i mężczyzn. Jedna szyja podtrzymywała jedną głowę o dwóch twarzach, z których każda patrzyła w innym kierunku. Były niczym bracia syjamscy zrośnięci plecami. Miały dwa narządy płciowe, cztery nogi i cztery ręce.
Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł, jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorun i rozpłatał owo stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.
Lecz pewnego dnia zazdrośni bogowie zdali sobie sprawę, że czterorękie stworzenie jest zadziwiająco pracowite, że dwie pary oczu nieustannie czuwają i trudno podejść je podstępem, cztery nogi bez większego wysiłku mogą długo stać i daleko zajść. Ale najgorsze było to, że istota obdarzona zarówno męskim, jak i żeńskim narządem płciowym była samowystarczalna w rozmnażaniu. Wtedy Zeus, władca Olimpu, rzekł: „Mam pomysł, jak odebrać moc tym śmiertelnikom”. Cisnął piorun i rozpłatał owo stworzenie na pół. Tak narodzili się kobieta i mężczyzna. Wprawdzie liczba ludności na ziemi się podwoiła, ale jednocześnie ludzie poczuli się słabi i zagubieni. Odtąd musieli przemierzać świat w poszukiwaniu swej utraconej połowy, w poszukiwaniu czułego uścisku, w którym mogliby odnaleźć dawną moc, umiejętność obrony przed podstępem, odporność na zmęczenie i wytrwałość w pracy. I ten uścisk, w którym dwa ciała zlewają się na powrót w jedno, nazywamy dziś seksem.
środa, 30 stycznia 2008
Nowe hobby :)
poniedziałek, 28 stycznia 2008
Studniówka :)

Upłynął już od niej ponad tydzień, ale emocje nadal utrzymują się na wysokim poziomie gdy tylko sobie przypominam tą szaleńczą zabawę. W moim odczuciu było niesamowicie :) bawiłem się nieziemsko :D przecież nie mogło być inaczej, jechałem tam z nastawieniem że będę się dobrze bawił. Nie podejrzewałem także że mam takich super gości w klasie, którzy również bawili się wybornie :) niektórzy być może bawili się prawie tak jak i ja :D Kapela była wypasiasta :D aczkolwiek nie wyszły im zupełnie dwie piosenki :/ ale co tam dwie piosenki do całej nocy :) to prawie nic. Z tego co słyszałem to ten zespół stale gra w Romie i np wyczynem było zamówienie u nich piosenki :) po prostu nie dało się :) qmple z klasy nie poradzili sobie z nimi :/ wydawać by się mogło, że gdyby zmienili repertuar to wszystko by im sie pomyliło i nie mogli by już dalej kontynuować, tylko musieli by zacząć od początku. Co do jedzenia to: nie brakowało mi niczego :D były owoce ciasta i gorące dania :D zwłaszcza ostatni barszczyk na który Karolina czekała z utęsknieniem :) już dawno nie widziałem żeby ktoś tak się napalił na barszczyk :D ok teraz jeszcze kilka zdjęć i koniec z opisem :) jeśli chcecie jeszcze coś wiedzieć to pytajcie :)
czwartek, 10 stycznia 2008
Oficjalny Katolicki Regulamin Odbywania Stosunków Płciowych Z Osobami Wierzącymi

Celem niniejszego "Regulaminu" ma być uporządkowanie często sprzecznych informacji o stosunkach płciowych, docierających do wiernych za pośrednictwem różnorakich środków przekazu. Kościół zdaje sobie sprawę ze szkodliwego wpływu, jaki wywierają na wiernych takie - z gruntu fałszywe i niezgodne z prawem kanonicznym oraz Dekalogiem - informacje, szczególnie te rozpowszechniane przez antychrystów mieniących się lekarzami. Dlatego postanowiono zwołać specjalny Kongres Lekarzy Katolickich, wynikiem pracy którego jest prezentowany zbiór wskazówek i porad dla początkujących oraz zaawansowanych katolików chcących odbyć stosunek płciowy nie narażając się przy tym na wieczne potępienie. Wprawdzie - co trudno ukryć - sama istota stosunku płciowego powoduje ryzyko zgrzeszenia nawet przy próbie jego odbycia, lecz odrobina dobrej woli i stosowanie się do wskazówek zawartych w "Regulaminie" pozwala uniknąć grzechu śmiertelnego i tym samym zapewnia miejsce w Raju po krótkim okresie przebywania w Czyśćcu.
Pojęcia podstawowe
W razie wątpliwości patrz pod RESZTA.
MĘŻCZYZNA: dziecię Boże, posiadające ORGAN (p. ORGAN) zwany PENIS (p.PENIS).
KOBIETA: istota żywa, z żebra MĘŻCZYZNY (p. MĘŻCZYZNA) poczęta przez Stwórcę, posiadająca ORGAN (p. ORGAN) zwany VAGI-NĄ (p. VAGINA).
PENIS: ORGAN (p. ORGAN) męski zwisający lub nie, zależnie od STANU PODNIECENIA (p. STAN PODNIECENIA), służący podczas STOSUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY) jako tymczasowe wypełnienie VAGINY (p. VAGINA). Długość PENISA (p. PE-NIS) nie powinna być mniejsza w STANIE PODNIECENIA (p. STAN PODNIECENIA) niż 6 cm .
VAGINA (pochwa): ORGAN (p. ORGAN) w postaci podłużnego kanału przebiegającego od SROMU (p. SROM) w kierunku północnym.
ŻOŁĄDŹ (glans penis) - czołowa część PENISA w STANIE PODNIECENIA (p. STAN PODNIECENIA) w postaci czerwonego kapturka z dziurką.
SROM (pudenda): podłużna szczelina w KROCZU (p. KROCZE) KOBIETY (p.KOBIETA), stanowiąca wylot (lub wlot - zależnie od sytu-acji) VAGINY (p. VAGINA).
WARGI SROMOWE (labia pudendae): płaty skórno-mięśniowe u wlotu (wylotu) VAGINY (p. VAGINA). WARGI SROMOWE (p. WARGI SROMOWE) dzielimy na mniejsze (labia pudendae minor) i większe (labia pudendae major). Całość, czyli WARGI SROMOWE (p. WARGI SROMOWE) większe i WARGI SROMOWE (p. WARGI SROMOWE) mniejsze stanowi SROM (pudenda) (p. SROM).
ORGAN: NARZĄD (p. NARZĄD).
NARZĄD: ORGAN (p. ORGAN).
STAN PODNIECENIA: szczególny stan umysłu, w którym wszystkie myśli i działania są skierowane tylko i wyłącznie na odbycie STO-SUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY).
STOSUNEK PŁCIOWY: działanie polegające na wypełnieniu wolnej przestrzeni VAGINY (p. VAGINA) PENISEM (p. PENIS) i poprzez rytmiczne poruszanie tym ostatnim tam i z powrotem dążenie do POCZĘCIA (p. POCZĘCIE).
POZYCJA: STOSUNEK PŁCIOWY (p. STOSUNEK PŁCIOWY) może być realizowany przy różnym ułożeniu ciałĺ MĘŻCZYZNY (p. MĘŻCZYZNA ) i KOBIETY (p. KOBIETA). Podstawowym celem pozostaje tylko wypełnienie VAGINY (p. VAGINA) PENISEM (p. PE-NIS) i pozostawienie sobie minimalnej swobody, pozwalającej na rytmiczne ruchy (p. STOSUNEK PŁCIOWY) PENISEM (p. PENIS).
Ułożenie ciałĺ nazywamy POZYCJĄ (p. POZYCJA). Kościół zasadniczo zaleca stosowanie w praktyce tylko jednej POZYCJI (p. POZY-CJA), szczegółowo opisanej w dalszej części "Regulaminu".
POCZĘCIE(oragzm) : zakończenie STOSUNKU PŁCIOWEGO (p. STOSUNEK PŁCIOWY) i jedyny słuszny jego cel.
RESZTA: jest milczeniem.
Gloria in aeternam
1. Przygotowania do odbycia stosunku płciowego
Całość przygotowań do odbycia stosunku płciowego dzielimy na:
- spowiedź
- zadumę
- skupienie
- członków umywanie
- serca oczyszczenie
Uwagi: Co się tyczy zadumy i skupienia, to szczegółowe zalecenia w tym względzie należy odszukać w encyklice Papieża Sekstusa MCXLVI "Sursum penis". Członków umywanie opisane jest natomiast w książce Ignacego Loyoli "Societatis Jesu et Psychopathia Sexualis", wydanej przez Pomyłkę w Rzymie w 1597 roku. Serca oczyszczenie polega na zmówieniu modlitw adekwatnych do sytuacji. Zalecane szczególnie są: Psalm XXXI, od wersetu: "Jakobym patrzeć nie chciał, takom zawżdy jeno sromotę postrzegał, a niewiasty, co spać ze mną pragnęły, szybkom zapładniał ku większej chwale Twojej i radości Syna Twego..."; Hymn: "Panie nasz, nie tylko serca nasze, ale i członki Tyś stworzył, chociaż niedoskonałe, to jednako ku poczęciu zdolne. Więc pobłogosław nam Panie, i wybacz grzech nasz śmiertelny, musim jednak ku pożytkowi własnemu, a coby niewiasta nudzić się nie zaczęła, począć to małe dziecię na chwałę Twoją wieczną, a bez grzechu nijak się nie uda. Niechaj gniew Twój Panie przeciw innym się obróci, oko przymknij i pozwól nam szybko dokonać czynu tego grzesznego w imię Ojca i Syna i Ducha świętego, Amen"., a także Psalm LVI od wersetu: "Miłość ma Panie bezgraniczna do stworzenia wszelakiego, lebo niewiast jeno przy poczę-ciu pokochać zdolnym, aliści Tyś tak chciał, za co chwała Ci na wieki wieków". Kobiety powinny natomiast w takiej sytuacji zmówić nastę-pującą modlitwę: "Azaliż nie Pan nasz z żebra Adamowego stworzył niewiastę, coby radość tworzenia dała dziecku Jego? Czy nie ku większej chwale Pańskiej między nogi moje wniknie jasność wielkiego aktu Tworzenia? O Panie, choćby nawet ból ciało me przeszył na wskroś, a cierpienie rozerwało serce, dam Ci te dziecię, aby imię chwały Twojej niosło poprzez świat na wieki wieków. Gloria, gloria in excelsis Deo!" Obowiązkowym zakończeniem każdej modlitwy jest słowo "Amen".
2. Wprowadzanie się w stan podniecenia
Po odbyciu niezbędnych przygotowań należy wprowadzić się w stan podniecenia, co najlepiej wykonać po ciemku i z zamkniętymi oczami. Kobiety w stan podniecenia wprowadzać nie należy, ponieważ wówczas może zostać zakłócony normalny porządek rzeczy. Podniecone kobie-ty zaczynają domagać się jakiejś "przyjemności" i jej brak - naturalnie przyjemność jest niemożliwa do uzyskania w żaden sposób - doprowa-dza je do stanu frustracji i chęci odbycia stosunku z innym mężczyzną, na ogół Szatanem. To zrozumiałe, że do takiej sytuacji dopuścić nie można. Dlatego kobieta powinna do ostatniej chwili zajmować się sprawami domowymi. W opisanej sytuacji mężczyzną może wprowadzić się w stan podniecenia ręcznie, chociaż da się spróbować innych sposobów. Kościół jednak stanowczo nie zachęca do oglądania filmów o treści pornograficznej i niebanalnej. Zalecane filmy to: "Jak Pan to robił"; "Ręka Pańska"; "Cierpienie tworzenia "; "Serce w smutku, dłoń w rozporku". Ręczne wprowadzanie w stan podniecenia polega na długotrwałym ściskaniu i głaskaniu penisa w części czołowej. Kiedy osiągnie on maksymalny rozmiar i dalsze głaskanie i ściskanie nic nie daje poza bólem, należy zawołać żonę i kazać jej ściągnąć majtki. Nic więcej ściągać nie powinna. (No, chyba że nosi spodnie, ale jaka katoliczka nosi spodnie!?)
3. Czynności poprzedzające akt stosunku płciowego
3.1 Ułożenie ciał osób odbywających stosunek płciowy
W celu odbycia stosunku płciowego z osobą płci żeńskiej należy po przygotowaniach omówionych w punkcie 1 "Regulaminu" i wprowadzeniu się w stan podniecenia zająć pozycję, umożliwiającą sprawne wsunięcie penisa do vaginy. Kobieta więc kładzie się na wznak na jakiejkolwiek płaszczyźnie poziomej (zalecane jest łóżko, lecz mogą to np. być drzwi wyjęte z zawiasów, lub deska do prasowania), natomiast mężczyzna umieszcza swoje ciało w płaszczyźnie równoległej do ułożenia ciała kobiety, celując penisem w otwór sromu, znajdujący się mniej więcej w odległości 1 i 1/3 długości przeciętnego penisa w stanie podniecenia poniżej pępka niewiasty, między jej udami. Srom najczęściej jest pokryty włosiem, co stanowi dodatkowy element ułatwiający rozpoznanie tego miejsca. Uwaga! N i e należy próbować celować penisem w inne owłosione miejsca na ciele kobiety, ani tym bardziej inne otwory.
3.2 Wkładanie penisa do vaginy
Po przyjęciu odpowiednio wygodnej pozycji należy spróbować umieścić penisa w vaginie. Nie jest to proste; najlepiej w tym celu poprosić o pomoc kobietę. Powinna ona ująć penisa palcami: kciukiem i wskazującym lewej dłoni, zaś następnie spróbować palcami ręki prawej namacać otwór sromu i wsunąć do niego penisa. W tym czasie mężczyzna utrzymuje się ponad kobietą, podpierając rękoma. Uwaga! W sytuacji, gdy kobieta nie ma rąk, penisa powinna wsadzić osoba trzecia, najlepiej wujek, ciocia lub ewentualnie proboszcz odpowiedniej parafii. Gdy zaś nie ma rąk mężczyzna, to w zasadzie nie ma problemu.
4. Przebieg stosunku płciowego
Po włożeniu penisa do vaginy mężczyzna starając się utrzymywać dłońmi w pewnym oddaleniu od kobiety (nie jest to konieczne; kobietę można z powodzeniem przywalić swoim ciałem, żeby oduczyć raz na zawsze chęci do stosunku) porusza rytmicznie biodrami, starając się co nieco wysuwać i na przemian wsuwać penisa głębiej do vaginy. Siła tych ruchów nie jest istotna. Należy pchać tym mocniej, im głośniej kobieta krzyczy z bólu.
5. Poczęcie (orgazm)
Akt poczęcia należy do najważniejszych podczas całego stosunku można wręcz rzec, że stosunek jest nieważny i gdyby dało się począć naturalnie inną drogą to byłby w ogóle niewskazany. Jak na razie niestety nie dało się. (To znaczy można począć w sposób sztuczny, lecz jest to mało katolickie i wprost potworne.) Dlatego poczynać należy jednak jak najszybciej: optymalna ilość ruchów penisem w vaginie od momentu rozpoczęcia stosunku do aktu poczęcia nie powinna przekraczać 10. Może to liczyć kobieta dla odpędzenia nudy. Najlepiej, żeby liczyła głośno i po doliczeniu do dziesięciu robiła mężczyźnie wymówki, że jeszcze nie począł. Każdy normalny człowiek wie chyba na czym polega poczęcie, więc opisywać go nie trzeba. W razie gdyby były jakieś wątpliwości, to prosimy się zgłosić do najbliższej Poradni Katolickiej przy kościele parafialnym. Generalnie przyjmuje się, że jeśli mężczyzna poczuje ulgę i zachce mu się spać, to już na pewno jest po poczęciu. Niezłym sposobem na skrócenie czasu poczynania jest poprzedzające akt stosunku długotrwałe masowanie penisa w części czołowej. Należy jednak przy tym uważać, aby Poczęcie nie nastąpiło bez kobiety, albowiem wówczas cały akt jest nieważny i należy przed kolejną próbą udać się do spowiedzi.
6. Zakończenie
Po poczęciu mężczyzna powinien natychmiast wysunąć penisa z vaginy i oddalić od kobiety. Najlepiej, gdy zajmie się np. przeglądaniem Biblii, lub najnowszego numeru "Rycerza Niepokalanej", jeśli oczywiście umie czytać. Kobieta natomiast chwilę leży na wznak, by lepiej się poczęło, a potem może np. posprzątać, lub uprać skarpetki. Po wieczornej lub porannej mszy oboje natychmiast przystępując do spowiedzi, dokładnie zdając relację księdzu zarówno z poczynionych uprzednio przygotowań, jak i przebiegu samego stosunku płciowego. W szczególności należy nadmienić o:
- przebiegu wprowadzania się w stan podniecenia i z jakich środków w tym celu skorzystano (w razie, gdyby były wykorzystane jakieś filmy, należy przynieść kasety do Kościoła dla ocenzurowania)
- ilości ruchów penisa w vaginie od początku stosunku aż do aktu poczęcia;
- zachowaniu kobiety podczas aktu. Ksiądz spowiednik ma prawo zażądać od kobiety, aby poddała się oględzinom w celu stwierdzenia, czy stosunek odbyty został prawidłowo i nie spowodował jakowyś zmian w stanie fizycznym jej ciała. Kobieta powinna ułatwić księdzu wszystkie te czynności, a także - w razie wątpliwości - powtórzyć dokładnie stosunek płciowy w obecności księdza, lecz bez męża (Ze względu na tajemnicę spowiedzi. Ksiądz udzieli we własnym zakresie odpowiedniej pomocy.). W razie stwierdzenia jakowyś nieprawidłowości, Ksiądz jest obowiązany do udzielenia niezbędnego szkolenia kobiecie; szkolenie takie musi być powtarzane aż do skutku, czyli osiągnięcia przez kobietę pełnej sprawności. Ksiądz sam ocenia, czy sprawność taka została osiągnięta, czy nie.
Subskrybuj:
Posty (Atom)