wtorek, 4 listopada 2008
Już po :)
Już jestem po biopsji. Leże sobie słaby w łóżku jak na złość dla mnie nie mogę wstawać i chodzić! Tylko leżenie do jutra, na szczęście mogę się już obracać na boki i na plecy bo pierwsze cztery godziny były ciężkie :( ale później już udało mi się zasnąć na plecach :) nie wiem jak to jest, oni mówią że to nic nie boli ale jednak mimo wszystko czuć dużo rzeczy, a najgorsze były dźwięki :/ masakra jak mi wbijali igłę to w środku słyszałem takie gruchotanie nie wiem czego i wolę nie wiedzieć dla własnego dobrego samopoczucia :)
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
6 komentarzy:
Ojej :(
Ojej do potęgo n-tej :(
Ojej :(
fuj, nie dałabym sobie tak na żywo :P
Wolałem na żywo niż po śmierci :P
To miało być śmieszne? A fe!
Czarny humor? :P
Rzekłabym - najczarniejszy.
Prześlij komentarz