Google

niedziela, 18 października 2009

Dusze




Patrząc na fotografię, dostrzegamy to co jest na niej pokazane.
Ludzi, krajobrazy, rzeczy, cały świat.
To wszystko jest jasne i oczywiste że po prostu takie jest i takie już zostanie.
Ale co jeśli zobaczymy zdjęcie czegoś, czego nie znamy ... Wszechświat...
kiedy widzę powyższe zdjęcie mam wrażenie że patrzę na przedsionek piekła.
Na dole czai się niezdarnie skryty diabeł, któremu wystają rogi a tuż nad nim
wejście do biblijnego piekła, miejsca z dala od Boga gdzie nikt nas nie dostrzega.
Może ludziom udało się nawet przypadkiem ale skutecznie sfotografować piekło. Jeśli tak, to czy sfotografowane zostało także i niebo? lub czyściec? Człowiek zaczyna tak daleko ingerować w przestrzeń, może to co Bóg ukrył przed nami staje się nam coraz bliższe, jesteśmy coraz bliżej odkrycia tego, naszej nagrody za dobre życie...
Chyba że to co widzę to są tylko obrazy z mej głowy, które nasuwa mi wyobraźnia ponieważ "znam" opis diabła, piekła i "wiem" jak powinni wyglądać dlatego patrząc na to zdjęcie wyobraźnia mówi mi popatrz to przecież on! Chowa się przed Tobą... i z obrazu przedstawiającego chmurę gazów i pyłów rodzi się piekło.
A co się dzieje z ludźmi w czyśćcu, moim zdaniem błądzą po wszechświecie szukając swojego miejsca a my jeszcze śmiertelni tylko przypadkiem fotografujemy ich wykrzywione smutkiem twarze...

 
Google