Google

piątek, 13 czerwca 2008

Już nie mogę a może i mogę

Zaraz oczy mi wyschną do cna, nie ma to jak powtarzać cały dzień. W poniedziałek egzamin na technika. Jeden z dwóch, drugi w środę, praktyczny pisemny. To będzie porażka, chyba nawet większa niż moja rozszerzona matura z matematyki :D komedia i nic więcej. Oglądałem sobie wczoraj mecz, jak mało kiedy nasza reprezentacja prawie wygrała, no tak prawie robi wielką różnicę, gdyby nie jeden znienawidzony przez cały naród polski człowiek, dokładniej to "chyba" mężczyzna sędzia z zawodu błazen i sprzedawczyk z powołania. Tak mnie wku****... zdenerwował, oj... coś czuję że samochodem to on do domu nie wróci :) Polaków w angli nie brakuje :)... swoją drogą ciekawy jestem ile dostał za ten mecz? i czy PZPN zaprosi go do sędziowania na Euro2012 :) to byłby show :D

2 komentarze:

Anonimowy pisze...

meczami sie nie przejmuj.,... Damek... Nie warto sie denerwować! Hmmm??

menenka pisze...

No. A mnie nie zdenerwował. Bo podobno strzeliliśmy gola ze spalonego. Poza tym... wynik był sprawiedliwy, gdyby nie nasz bramkarz to złatali by nam tyłki jak mało kto.
I do pierwszej połowy byłoby 18 do 1.

:D


P.S. Egzamin zdasz - celująco!
P.S.1. Nie rodzę!

 
Google