Przed kolejnym wyjazdem...
Zaraz jadę do pracy, nie chce mi się ale muszę, co innego mogę zrobić? :( Zostawiam tu na cały tydzień moje Serduszko :* już nie mogę doczekać się piątku i powrotu do Ukochanej Karolinki :* najgorsze jest to, że jeszcze tu jestem a już tęsknię :( w sercu robi się pusto, jakby zimno, oczy stają się smutne - tracąc swój pierwotny blask! Usta za nic w świecie nie chcą się uśmiechnąć... rzec by można - nastała stagnacja. Stagnacja, którą przerywa piątkowy wieczór, pojawia sie uśmiech na mojej - Jej twarzy, w sercu budzi się ochoczo chęć do życia, Miłość pobudza do życia całe ciało a wzburzona krew prawie rozrywa żyły! to dopiero w piątek ;( Kocham Cię Karolinko :**: na zawsze Twój Damuś.
Subskrybuj:
Komentarze do posta (Atom)
2 komentarze:
Cóż mogę powiedzieć....
O MATKO!
M. nic nie mów, ja sama zaskoczona :*
Prześlij komentarz