
Upłynął już od niej ponad tydzień, ale emocje nadal utrzymują się na wysokim poziomie gdy tylko sobie przypominam tą szaleńczą zabawę. W moim odczuciu było niesamowicie :) bawiłem się nieziemsko :D przecież nie mogło być inaczej, jechałem tam z nastawieniem że będę się dobrze bawił. Nie podejrzewałem także że mam takich super gości w klasie, którzy również bawili się wybornie :) niektórzy być może bawili się prawie tak jak i ja :D Kapela była wypasiasta :D aczkolwiek nie wyszły im zupełnie dwie piosenki :/ ale co tam dwie piosenki do całej nocy :) to prawie nic. Z tego co słyszałem to ten zespół stale gra w Romie i np wyczynem było zamówienie u nich piosenki :) po prostu nie dało się :) qmple z klasy nie poradzili sobie z nimi :/ wydawać by się mogło, że gdyby zmienili repertuar to wszystko by im sie pomyliło i nie mogli by już dalej kontynuować, tylko musieli by zacząć od początku. Co do jedzenia to: nie brakowało mi niczego :D były owoce ciasta i gorące dania :D zwłaszcza ostatni barszczyk na który Karolina czekała z utęsknieniem :) już dawno nie widziałem żeby ktoś tak się napalił na barszczyk :D ok teraz jeszcze kilka zdjęć i koniec z opisem :) jeśli chcecie jeszcze coś wiedzieć to pytajcie :)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz